Popatrzyli po sobie. Żadne z nich nie znajdowało odpowiedzi. Wcześniej wybrana ofiara.

Kantorowicz”, otrzymany wraz ze wspomnianym już woreczkiem ręcznej roboty. Tylko że
Śledczy mówił powoli, z trudem dobierając słowa, widać niezupełnie jeszcze doszedł do
Wiecznym Oblubieńcem o przeklętą kobiecą słabość.
szkoła często budzi lęk. Chcę, żeby budynek wyglądał przyjaźnie, ale nie mogę udawać, że
Uczucie to przeszyło jej ciało i równie szybko, jak się pojawiło, znikło. Nie miała już nic.
Co prawda, mógł to zrobić również ktoś z zewnątrz – przecież ja dostałam się do
Najpierw petersburska koza nie raczyła się pożegnać, teraz nowe upokorzenie!
wzrok. – Trzeba przyznać, że uzdrawiacz dusz ze mnie nienadzwyczajny. Niezbyt wielu udaje
A kiedy podprokurator, ocierając łzy, wstał wreszcie z kolan, nieznajomy podszedł do
umawiał się na partyjkę szachów, oznajmili ponuro, że świat księgowych opłakał jego
pod cienką kurtką, idealnie maskującą broń. Do tego założyła dżinsy „dzwony”. Doskonałe
tym samym celu: zastraszyć, dobić. Jednak wczoraj w nocy pana Matwieja
palcem na przybory. – Wszystko najważniejsze tutaj. Jednak kamienne. Ja – dobrze, ja
Spędziła dwie godziny nad raportem, starannie dobierając słowa. Skompletowała

Stiepanowiczu, lecz właśnie o „poprzedniku”, czyli o świętej pamięci Lagrange’u.

Zerknęła na zegarek. Odczytanie godziny zajęło dłuższą chwilę, bo ręka wciąż jej się
– Mogłabyś chociaż udawać, że mnie nie przejrzałaś – powiedział w końcu. – Zwłaszcza
Quincy zerknął na Rainie.

człowiek całkiem bezbożny, nawet w świętą Wielkanoc do świątyni nie chodzi, ale pieniążki

Ty głupi, mały egoisto, jak mogłeś być tak okrutny?!
Pociągnęła leciutko, przygotowana na to, że pustelnię nocą zamykają na zasuwę. Ale nie,
Musi minąć jeszcze chwila, zanim

– Spokojna głowa. Nie śmiałbym nadepnąć policjantce Conner na odcisk, próbując

znać nie musi.
Nie powiedział mi tyle, żebym mógł interweniować – wybąkał. – Przysięgam, gdybym
pan się tak nie denerwował. Pan mi już opowiadał o emanacji śmierci, pamiętam. Mam